Pobierz:
Na początku był chaos... (2001->wakacje 2002r.)
Trójka (bardzo) młodych ludzi, zasłuchana głównie w starą Metallicę, pragnęła grać jak
najgłośniej i jak najszybciej. Niestety przychodziło im to z olbrzymim trudem, ponieważ
po pierwsze brak gitar, wzmacniaczy i perkusji z prawdziwego zdarzenia uniemożliwiał
osiąganie wymarzonych ilości decybeli, a po drugie totalny brak umiejętności skreślał ich
w kategorii grajków wyścigowych. Po wakacjach 2001r. dzisiejsi basista Przemek i perkusista
JaQb zaczęli uczęszczać na ognisko muzyczne w niedalekim Piechowickim Ośrodku Kultury w celu
nauki gry na gitarze. Przez okres wakacje `01 - wakacje '02 zespół regularnie próbował,
jednak bez istotnego rezultatu...
...następnie powoli wszystko zaczęło się klarować... (wakacje 2002->2003r.)
Po wakacjach '02 do ogniska muzycznego w POKu zaczął uczęszczać dzisiejszy gitarzysta,
Mateusz, również w celu nauki gry na wiośle. Na wiosnę 2003 nastąpiła istotna zmiana,
a mianowicie rozpoczęto próbowanie w POKu przy użyciu gitar elektrycznych i prawdziwej
perkusji. Wtedy to właśnie nastąpiła pierwsza "krystaliczna" postać zespołu a mianowicie:
JaQb - gitara, Mateusz - gitara, Przemek - perkusja. Od tego czasu co tydzień w czwartek
grali regularne próby, na których pogrywali utwory paru znanych kapel.
Jesień 2003 była przełomowa. Wtedy to do zespołu doszedł Łukasz, gitarzysta prowadzący.
W międzyczasie zespół wyniósł się z POKu do Przemka na budowe gdzie powoli zaczęli się
zgrywać z zupełnie nowym ustawieniu: JaQb - perkusja, Łukasz - gitara prowadząca,
Mateusz - gitara rytmiczna oraz Przemek - bass. Jedynym problemem pozostawał wokal.
...i nadszedł czas zagłady... (2004->2005)
Po paru miesiącach grania na budowie u Przemka zespół powrócił do POKu. Aktywna postawa
całej kapeli zaowocowała dość szybkim wzrostem umiejętności. Monotonia grania ciągle tych
samych utorów obudziła potrzebę stworzenia czegoś własnego. Po wielu próbach stworzenia
muzyki, która odpowiadałaby wszystkim członkom kapeli wreszcie udało się stworzyć
dynamiczny, własny utwór. Niestety mentalność nie pozwalała im tworzyć banalnych riffów,
toteż na następny kawałek trzeba było dość długo czekać. 1-ego maja 2005 miała miejsce
kolejna historyczna chwila. Wtedy to właśnie zespół zagrał pierwszy koncert. Po tym właśnie
koncercie doszliśmy do wniosku, że bez wokalu grać nie ma sensu. Na szczęście z nieba spadł
nam Dominik vel Pantera, który wziął na siebie ciężar pisania tekstów i śpiewania. Poza
wymienionym koncertem w roku 2005 udało nam się jeszcze zagrać dwa razy na przełomie maja
czerwca.
...wczoraj nic, jutro wszystko... (2006)
Obecnie regularnie próbujemy oraz szykujemy się do nagrania demka w domowym studio. Liczymy
również na możliwość zagrania jak największej liczby koncertów...
stay thrasherized!
|